Święta w tym roku będą znów bez śniegu, a szkoda, bo chociaż nie przepadam za zimą , ale bez śniegu święta to już nie to samo ;(
Typowo świątecznego mani nie zdążyłam wcześniej zrobić; miałam niezły młyn ostatnio. Nie dość, że odezwały się problemy z kręgosłupem, w domu znów mam remont ( nie ma jak przed świętami sobie wyburzyć ścianę ) to jeszcze córka ma ospę; dlatego było mnie tu mniej.Ale jestem z trzecim zimowym zdobieniem.
Jako baza gradient wykonany lakierami :
Essie nr 1 blanc i
Sally Hansen Miracle Gel nr 370 Sugar Fix ( o tym lakierze pisałam już
tutaj).Na paznokciu serdecznego palca sam biały
Essie , a na nim bałwanek- naklejka z płytki Helen 08 zrobiona na stemplu lakierem
Konad Nail Special Polish pokolorowana lakierami
Sally Hansen Miracle Gel nr 370 Sugar Fix i Rimmel Śnieżynki to samoprzylepne naklejki 3D o symbolu TL28.Całość pokryta topem
Essie Good to goo.
Naklejki TL28 i płytka Helen08 pochodzą ze sklepu
EDBEAUTY
Chciałam Wam złożyć najlepsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Aby przyjście na świat Chrystusa przyniosło radość , pokój, nadzieję i miłość. Świętujcie i odpoczywajcie w miłej rodzinnej atmosferze.
Lucy
Cześć wszystkim ;)
Dzisiaj pora pokazać drugi kolorek z nowej kolekcji
Lovely z nutą pieprzu ;) Pomarańczowy już Wam pokazywałam
tutaj , teraz będzie niebieski .
Lovely Pastel Pepper nr 2
Pojemność: 8ml
Pędzelek: średniej długości i grubości
Kolor : pastelowy niebieski z dodatkiem czarnych drobinek
Konsystencja: średnio gęsta
Krycie: dwie warstwy
Schnięcie: obie warstwy ok 35 min
Zmywanie: drobinki trochę trudno usunąć
Maluje się nim podobnie jak pomarańczowym, tyle, że tutaj musiały być dwie warstwy, a pomarańczowym udało mi się jedną grubszą pomalować .Drobinek jest dużo , dobrze rozkładają się na paznokciu; przy zmywaniu trzeba chwilę namoczyć zmywaczem paznokieć aby całkowicie je usunąć, ale nie jest źle jak w przypadku brokatów.Pomarańczowy wydawał mi się dosyć intensywny ; niebieski myślę, że śmiało można nazwać pastelowym( na zdjęciach wyszedł trochę ciemniej niż w rzeczywistości)
Do zdobienia wykorzystałam :
-Lovely Pastel Pepper nr 2
-Lovely Clasic nr 25
-naklejki 3D
-top Sally Hansen Diamond Flash
Który ładniejszy?
Hej kochani ;)
Dzisiaj będzie o bardzo ładnej pomarańczce i zdobieniu typu:"na szybko do pracy" ;) Ostatnio coraz więcej u mnie takich ;)
Sally Hansen Xtreme Wear nr 150 Sun Kissed - lakier , który już troszkę u mnie jest, ale dopiero teraz doczekał się posta; pojemność 11.8 ml,pędzelek dosyć długi, spłaszczony, średniej grubości; kolorek to fajna soczysta pomarańcza. Konsystencja średnio gęsta, lakier kryje po 2 warstwach; po pierwszej widać lekkie smugi, ale druga wyrównuje kolor.Maluję mi się nim bardzo fajnie,dzięki właśnie takiemu pędzelkowi udaje mi się nim nie zalewać skórek.Kolor też jak najbardziej w moim guście,( słoneczny pocałunek) tylko długo nie chce mi wyschnąć, nie wiem dlaczego? Czytałam o nim wcześniej na blogach, pytałam też dziewczyn , które go mają i żadna z nich nie miała z tym problemu, ale coś u mnie z tym schnięciem kiepsko( może nie współgra z moimi paznokciami, nie wiem) wspomagałam się wysuszaczem Sally Hansen Salon Complete Manicure Dry&Go Drops.
Do mojego super szybkiego mani wykorzystałam naklejki 3D od
Laurkaallegro- ozdoby na paznokcie , które w bardzo prosty sposób się nakłada , wystarczy odkleić przyłożyć na paznokieć i gotowe, można pokryć topem, aby lepiej się trzymały.Nałożyłam też czarne heksy luzem z paczuszki i pokryłam topem Sally Hansen Mega Shine; miałam już końcówkę, dosłownie go wyskrobałam z buteleczki i na palcu wskazującym widać bąbelki; przy naklejkach czarne kropeczki zrobione lakierem Wibo Extreme Nails nr 34.Wyszło tak biedronkowo, ale myślę, że całkiem fajnie ;)
Tak sam lakier wygląda na paznokciach:
Niebawem pokażę Wam coś z nowości Sally Hansen, które niedawno dostałam, a jak podoba Wam się taki kolorek?
Witajcie ;)
Niedawno dopiero odkryłam u siebie mały sklepik, w którym jest gablotka z lakierami Golden Rose ;) a już myślałam , że u mnie ich nie dostanę.Kupiłam na razie dwa kolorki z nowej serii Color Expert i dzisiaj chciałabym Wam je pokazać ;) a w szczególności nr.47 , bo o nim będzie w szczególności ;)
Golden Rose Color Expert nr.47
Kolor:określiłabym jako przybrudzony błękit
Buteleczka: okrągła z plastikową nakrętką w kolorze lakieru co bardzo lubi; raz:że łatwo znaleźć lakier wśród innych, dwa: że nakrętka nie odbija światła jak srebrne podczas robienia zdjęć
Pojemność: 10.2ml
Cena: 5.90zł
Pędzelek: gruby , spłaszczony
Konsystencja: dosyć gęsta, kremowa
Krycie: 2 warstwy
Schnięcie:1 warstwa szybciutko, druga ok 20 minut
Zmywanie: bez problemu, nie barwi paznokci
Wśród całej gamy kolorków właśnie te wpadły mi w oko i był to dobry wybór ;) Nr.47 to bardzo ładny błękit, taki jakby lekko przybrudzony, bardzo fajny na wiosnę i lato ;) maluje się nim bardzo fajnie; 2 warstwy jak dla mnie potrzeba do pełnego krycia.
Niedawno w byłam na chrzcinach siostrzeńca i moje mani zrobiłam właśnie na ta okazję, bo kolorki spasowały mi idealnie ;) jako drugi lakier wykorzystałam Golden Rose Color Expert nr.21.Zdobienie bardzo banalne, ale strasznie się spieszyłam i złapałam pierwsze z brzegu naklejki i padło na wypukłe od firmy Promoto-Promoto z kwiatowym wzorem.Całość pokryta topem Sally Hansen Nega Shine.
Tak wyszło moje ekspresowe zdobienie ;) oba kolorki moim zdaniem fajnie do siebie pasują - o nr.21 będzie niebawem osobny post ; mam nadzieję, że moje paznokcie będą niedługo w lepszej formie ;)